Zabrał nas na długi spacer. Recenzja „Ricochet” Rudolfa Steinera

Niektóre fotografie są jak eseje, o których może powstawać masa następnych. Inne z kolei są bardziej jak taniec, równie ważne, ale na innym poziomie, o których ciężko budować teorie, ponieważ liczy się to, co czuje się przy ich odbiorze. Taką książką fotograficzną okazał się dla mnie Ricochet Rudolfa Steinera.

Ricochet to ostatni projekt szwajcarskiego artysty, nad którym pracował blisko sześć lat. Książka jest skomponowana jako swobodna wizualna rozmowa, pełna zabawy z rytmem, jaki oferuje medium książki fotograficznej. Zdecydowana większość obrazów to wizerunki natury, przeważnie wolnej, autonomicznej i zobrazowanej z całą jej godnością. Świat człowieka jest tutaj jedynie dodatkiem, krótkim przystankiem i choć niezbywalnym, widzimy go jako coś wątłego.

Książka zaczyna się, jak przystało na prawdziwą podróż do wnętrza. Przebijamy się przez niewyraźnie ujęcia nieba we wszystkich jego odcieniach, różnorakie elementy krajobrazu, na planie totalnym kończąc. Następnie nasze „podglądactwo” przechodzi o krok dalej, jakbyśmy decydowali się podchodzić coraz bliżej i bliżej.  Zaglądamy do pustych, zapomnianych przestrzeni, ale też i takich, które żyją bez naszego udziału. Tę wyprawę spaja, znajdujący się na odwrocie książki list opisujący wrażenia z odbywanej podróży i rodzących się wskutek niej pytań.

Nie można pominąć tutaj techniki wykonania fotografii. W procesie tworzenia Ricochet pierwsze skrzypce grał aparat-robot, pierwotnie skonstruowany do fotografowania panoramicznych ujęć. 

Był to analogowo-cyfrowy proces. Wszystko rejestrowałem za pomocą aparatu cyfrowego podpiętego do robota, nie miałem jednak tej kontroli, która jest charakterystyczna dla obrazu cyfrowego, w jej miejsce towarzyszyła mi tajemnica przypisana raczej pracy z materiałem światłoczułym i to właśnie mnie zainteresowało.

Widoczny w Ricochet język optyki nie ogranicza się tylko do obranej techniki. Z całego zbioru fotografii wynika jeszcze jedna właściwość-absurd widzenia. Specyficzne fotografie oddają wszystkie nastroje ludzkiego oka, a co za tym idzie, człowieka. Mamy tutaj wyraźnie romantyczne ujęcia krajobrazowe, wręcz transcendentalne. Pojawiają się momenty, w których czujemy i widzimy, że coś nam wpadło do oka, absolutnie zniekształcając wszystko, co przed nami. Ciekawym, bardzo szczególnym, zabiegiem są eksponowane przez fotografa skutki uboczne obranej techniki, wyglądające jak coś, co można by było nazwać pikselowymi powidokami.

Steiner zabiera nas na swój subiektywny spacer po rzeczywistości, poniekąd przepracowanej i znanej od podszewki. Zaskakuje nas ona jednak swoją różnorodnością, dając wrażenie, że wychodząc na zewnątrz, na łono natury, wchodzi się do niezbadanej krainy. 

Autor: Rudolf Steiner
Tytuł: Ricochet
Miejsce wydania: Berlin
Data wydania: marzec 2020
Autor fotografii: Rudolf Steiner
Autor tekstu: Rudolf Steiner
Język: Angielski
Opracowanie graficzne: Barbara Ehrbar, Rudolf Steiner
Wydawca: Vexer Verlag
Liczba stron: 48
Format: 264
Oprawa: twarda
Technika druku: offset
Nakład: 750