Przekopując archiwa. „Ten kraj nazywa się Litwa” Romualdasa Rakauskasa i Antanasa Sutkusa

„Ten kraj nazywa się Litwa” to wyrazisty esej fotograficzny z lat 1960., skomponowany z portretów Litwinów i pejzaży litewskich. I chociaż sfotografowani ludzie należą w większości do typów prostych i rdzennych, to ani nie reprezentują klasy robotniczej, ani pozostająca w tle tych fotografii architektura Litewskiej Republiki Rad nie ma wiele wspólnego z propagowanym jak ZSRR długi i szeroki obrazem kwitnącego przemysłu i skolektywizowanych gospodarstw rolnych. Opowieść stworzona przez duet Rakauskas-Sutkus wolna jest od sowieckiej propagandy, za to chętnie skłania się ku humanizmowi przedstawiając to, co litewskie jako ogólnoludzkie. W składającej się z niezwykle subtelnych kadrów publikacji uwagę zwraca sekwencja poświęcona obrzędom i rytuałom, co jest narzucającym się odniesieniem do poszukiwania przedchrześcijańskich źródeł litewskiej tożsamości.

Specyficzne ujęcie Litwy i rodzaj autonomii jaką cieszyła się w tu w czasach radzieckich fotografia wymaga osobnego omówienia. Ten kraj nazywa się Litwa prezentuje obraz szczególny również ze względu na definicję medium stworzoną przez Rakauskasa, a zwłaszcza w kręgu Antanasa Sutkusa, którego talent promieniował na kolejne pokolenia litewskich fotografów.

We wspólnym albumie zdjęcia tych dwóch osobowości fotografii litewskiej doskonale się przeplatają tworząc spójną całość. Książka wydana w 1970 roku jest drugą wspólną  publikacją Rakauskasa i Sutkusa, po niemniej ciekawym tomie poświęconym Wilnu (Vilniaus Siokadeniai, 1966). Autorzy skupiają się na jakości poszczególnych obrazów i nie ma tu ani przypadku, ani scenariusza, tylko indywidualność poszczególnych kadrów. Daje to w efekcie poczucie różnorodności i świadomości medium, całkowitego panowania nad fotografią, zwłaszcza nad konwencją fotografii humanistycznej, choć znajdziemy tu również świetne ujęcia nawiązujące jeszcze do konstruktywizmu i nowej rzeczowości.

Receptą fotografów na uniknięcie optymistycznej sowieckiej sztampy jest podglądanie codzienności, podkreślanie godności prostych ludzi, zwykłych – ale nie sowieckich. Obserwacja uczestnicząca prowadzona jest przez autorów na krótkim dystansie, a kraj potraktowany jest dosłownie, nie tyle jako zbiór mniejszych i większych miast, w których koncentruje się oficjalne życie polityczne i kulturalne, lecz przede wszystkim to co pomiędzy nimi: ziemia, krainy, pola, wsie, a zarazem naturalność, prawda, szczerość. Wybitnie nieschematyczna i piękna książka.

fotografie: Romualdas Rakauskas, Antanas Sutkus
tekst: Skirmantas Valiutis
wydawca: Mintis, Kaunas
rok wydania: 1970
objętość: 194 strony
format: 33 x 24 cm
oprawa: twarda płócienna z nadrukiem, obwoluta
nakład: 15 000 egz.